Rynek

dodane przez: Marta

Data dodania: 26.05.2017

Piszę w dobrej wierze. Jestem zwolenniczką spędzania czasu wolnego na campingu - blisko natury, niekonwencjonalnie, po swojemu. W takim urlopie doceniam niezależność i wolność oraz możliwość bycia razem z bliskimi w sposób bardziej intensywny niż na co dzień.

Komfort i zadowolenie z takiego urlopu w dużej mierze zależy od indywidualnego przygotowania i nastawienia. Na pewne rzeczy wpływ się ma, a na pewne nie. Im szybciej zaakceptuje się taki stan rzeczy, tym więcej korzyści wynosi się z takiego urlopu. Natomiast sam klient o sukcesie swojego pobytu na campingu nie decyduje. Tutaj potrzebna jest współpraca i dobra wola Was, Drodzy Właściciele i Administratorzy campingów.

Podobno tylko ktoś kto lubi ludzi jest w stanie należycie obsłużyć klienta, zadbać o jego komfort i dobre samopoczucie.

Każdy gość jest inny. Oczekiwania od pobytu też mogą się różnić. Jedni spędzają cały dzień na campingu leżąc, czytając książkę, robiąc grilla. Inni traktują camping jako punkt wylotowy, bo najlepiej odpoczywają zwiedzając, a nie siedząc cały dzień na miejscu. Niezależnie od tego kto co woli, obsługa klienta chociaż w podstawowym zakresie powinna być zapewniona każdemu. I to nie jakaś obsługa, tylko dobra i profesjonalna. Standard miejsca, który oferujecie swoim gościom również powinien reprezentować pewne standardy. Nie piszę 'wysokie' - jestem realistką, ale chociaż takie powszechnie akceptowalne, nie zagrażające życiu i zdrowiu, po prostu normalne, zdroworozsądkowe.

 


I tak jak lubię spędzać wolny czas właśnie na campingu i wiele rzeczy jestem w stanie znieść, na wiele przymknąć oko... Tak są pewne kwestie, które mnie irytują, martwią albo wręcz denerwują.

 


1. Brudne toalety i łazienki na campingu

 


Standardowy zarzut. Niestety. Nieświeży zapach, stare, pożółkłe sanitariaty, sprzęty niejednokrotnie mówiące 'nie ruszaj mnie, bo się rozsypię' - tak to czasami wygląda. Do szału doprowadza mnie zawsze foliowa zasłona prysznicowa, która swoje najlepsze lata ma już dawno za sobą. Za każdym razem modlę się, aby przypadkiem nie przykleiła się do mojego nagiego ciała. Czy to naprawdę, aż tak duży koszt wymieniać te zasłony co sezon, a nie co dekadę? No i robaki. Dramat.

Camping w moim mniemaniu to nie to samo co obóz przetrwania. Natomiast jeśli swoim klientom będziecie oferować takie warunki, to się proszę nie dziwcie, że spora grupa osób na samą myśl o campingu ma właśnie taki obraz w głowie.

przyszniceWClazienka w kontenerzepajeczyna 

2. Niski standard wyposażenia

 


Nie trzeba być zdeklarowanym estetą, żeby doceniać piękno i porządek. Nie trzeba mieć marmurów i złotych klamek, aby dogodzić gościom campingu. Wystarczy szacunek, do samego siebie i do klientów, którzy korzystają z Waszego campingu.

Będąc gospodarzami jesteście ODPOWIEDZIALNI za standard tego miejsca. Czy w 100% jesteście w stanie być jego twarzą?

Nie twierdzę, że tylko nowe jest dobre. Jestem daleka od takiego podejścia. Elementy wyposażenia mają przede wszystkim spełniać swoją podstawową funkcję, czyli lodówka ma chłodzić, więc warto, aby drzwiczki się w niej domykały. Czajnik ma gotować wodę, najlepiej bez kopania prądem przy jego włączaniu, a drzwi mają klamki po to, aby je zamknąć i otworzyć, a nie po to, aby samowolnie majtały na wietrze. Stare i brzydkie przedmioty jednak nie cieszą oka. Czasami warto wymienić niektóre elementy po to, aby odpowiadały standardom dzisiejszych czasów. W erze DIY naprawdę niedużym kosztem można osiągnąć ciekawe rezultaty. Permanentne uciekanie od koniecznych inwestycji to droga do nikąd, więc jeśli coś się zepsuło i wymaga remontu, to warto się tym zająć, a nie czekać aż się samo naprawi.

 

 

3. Zaniedbany teren campingu

 


To nie bałagan, to tylko bardzo skomplikowany porządek - znacie to? W bałaganie nie można efektywnie wypoczywać. Odpoczynek to relaks, to piękna okolica, to atrakcyjne widoki. Nie zgadzacie się? To pokażcie mi proszę ładne zdjęcie z wakacji, jakiegoś kurortu, miejsca, gdzie panuje bałagan? Jakiś pokój hotelowy, w którym jest nieład? Jakiś taras, gdzie panuje chaos? W katalogach, portalach internetowych, na instagramie i fejsie wszystkie zdjęcia cieszące się dużą popularnością to ujęcia, gdzie panuje ład i harmonia. A jak to jest na Waszym campingu? Czy jest zadbany? Posprzątany?

 

Ławki nie muszą być nowe, wystarczy, że się je raz po raz przemyje, odmaluje, jak jest taka potrzeba, bądź wymieni połamaną deskę na nową. Trawę warto kosić, krzewy przyciąć. Dziurę w chodniku warto zabezpieczyć i naprawić, a nie czekać aż któryś z gości skręci sobie kostkę. Przestrzeń gospodarcza niech będzie schowana, nie eksponujmy bałaganu czy remontu. To nie jest dobra wizytówka.

stolik i lawka

balagan na campingumopbezpieczenstwo prad


4. Niebezpieczny plac zabaw

 


Przyznaję - wcześniej nie zwracałam na to uwagi. Nie korzystałam, nie zawracałam sobie tym głowy. Jako rodzic zmieniłam optykę. Nie jestem żadną sfiksowaną mamuśką, co chucha i dmucha na swojego syna. Wiem, że brudne dziecko to szczęśliwe dziecko - szczególnie na wakacjach, że czasami trzeba sobie zbić kolano i potaplać się w błocie. Natomiast są pewne granice, a wyznacza je bezpieczeństwo. Metalowe place zabaw, na którym czysto teoretycznie jeszcze ja mogłam się bawić, to prawdziwa zmora. Nieatestowane, nie zadbane, nie konserwowane... Tutaj coś wystaje, tam coś lata, tutaj się trzęsie. Coś co ma służyć zabawie, może posłużyć tylko jako miejsce do nabicia guza bądź utraty zęba. W moim odczuciu to już lepiej nie mieć żadnego placu zabaw niż mieć taki. Zabawki dla dzieci nie muszą być drogie, nie muszą być wymyślne. Dzieci w odróżnieniu od rodziców naprawdę nie wymagają dużo, aby się dobrze bawić.

plac zabaw 

5. Nieprzyjemna obsługa w recepcji

 


"Czego?!!!", "Słucham?!!!"... Naprawdę nie można lepiej zacząć rozmowy. Klient jest różny, można mieć lepszy lub gorszy dzień, pogoda się zepsuła, auto nawaliło, kot zwymiotował albo kwiaty na balkonie uschły... Wiem, wiem - każdy z nas ma dużo na głowie. No, ale nie dajmy się zwariować. Pracujecie w usługach, a tutaj uprzejma obsługa klienta to podstawa. Proponuję przejść się po kilku butikach w centrum handlowym bądź wejść do dobrych hoteli w okolicy. Co Was spotka? Uśmiech, kontakt wzrokowy i "W czym mogę pomóc?" . Tam raczej nikt oschle nie przywita klienta. A na campingu i owszem. Zdarza się. Niestety.

 

 

Generalna uwaga:


Drodzy Właściciele i Administratorzy, ale tak szczerze... To przecież nie jest tak, że całe życie jesteście w pracy. Sami też czasami jedziecie na wakacje, prawda? Z perspektywy klienta turystyczna rzeczywistość wygląda inaczej, camping też. Wyjdźcie zza lady Waszej recepcji i postawcie się w roli gościa. Raz na jakiś czas stańcie po tej drugiej stronie. I co widzicie? Jest porządek? Jest przyjemnie? Widok zachęca do tego, aby zostać u Was na dłużej? Skorzystajcie z toalety dla gości, a nie tej Waszej, prywatnej, tuż przy recepcji. Weźcie też prysznic.

Odpowiada Wam standard, który oferujecie swoim klientom? Jeśli tak, to dobrze. Nie ma tematu. Jeśli nie, to zastanówcie się, czy nie powinniście im dopłacać za pobyt na Waszym campingu zamiast pobierać od nich pieniądze!

 

Na całe szczęście są dobre przykłady! 

 

Miejsca, w których czuć, że zarządzają nimi ludzie z pasją i ciekawym pomysłem. Miejsca czyste, zadbane, rozsądnie zaprojektowane. Campingi, do których warto przyjechać, bo tam można w pełni odpocząć, skupić się na sobie, a nie tracić nerwy na rzeczy tego niegodne. Byłam na takich i z chęcią je mogę polecić. Tam są czyste i pachnące łazienki, zadbana trawa, miejsce na odpoczynek i możliwość wypicia aromatycznej kawy i zjedzenia ciasta. Jest też uprzejmy personel i profesjonalna obsługa nie tylko na "dzień dobry", ale i na "do widzenia".

good recepcja

good recepcja 2

good recepcja1

good plac zabaw

good kawiarnia

good wejscie do lazienki

good lazienka

good lazienka1

Właściciele i Administratorzy, inspirujcie się takimi miejscami, bierzcie z nich przykład. Równajcie do góry, nie do dołu. Klienci na pewno to zauważą i docenią.

Jadąc na camping nie oczekuję niańczenia i zapewnienia mi czasu od A do Z. W ten sposób pozbawiłabym się tego luksusu niezależności i spontaniczności, który tak bardzo sobie cenię. Camping jako miejsce ma być tłem do moich wakacji. Tłem przyjemnym, zadbanym, nienarzucającym się, dającym komfort, wygodę i bezpieczeństwo.

 

Tylko tyle i aż tyle.

Spodobał Ci się ten artykuł?
Podziel się nim ze znajomymi w mediach społecznościowych!

Podobał Ci się ten wpis?

Dołącz do nas, a jako pierwszy otrzymasz powiadomienia o nowych wpisach, ale też darmowe i wyjątkowe materiały. Zapisz się i dołącz do fanów wolności podróżowania.

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Camping to nie tylko namiot czy przyczepa. To już dawno nie śpiwór i menażka. Camping to wolność, bliskość natury i aktywny styl życia. Camping to życiowa ciekawość, to otwartość na ludzi i świat, to gotowość na przygody. Hello life! Hello Camping! Welcome to our world!

Koncept narodził się w naszych głowach ©, a technologicznie obsługuje Empressia

Polub nasz fanpage